• Przechowalnia 0
  • Przewodnik dla początkujących po cyklu azotowym - pożyteczne bakterie

    Nie możesz tego zobaczyć, ale trwa w Twoim zbiorniku cykl azotowy. Dla początkujących, może być to trudne pojęcie do zrozumienia, ale nie martw się. Spróbuję zaraz wszystko wytłumaczyć w sposób bardzo przystępny.

    Jeszcze zanim skończysz ten artykuł dowiesz się, jak poznać, że cykl azotowy się zakończył :)

    Cykl azotowy, który widać gołym okiem

    Pamiętasz pewnie jeszcze pierwsze zdanie tego artykułu w którym pisałem, że cyklu azotowego nie możesz zobaczyć. To nie do końca prawda. Część takiego cyklu jest widoczna, a Ty siłą rzeczy jesteś jego częścią.

    grafika obrazująca cykl azotowy krok po kroku

    1. Karmisz swoje ryby, a wszelkie niezjedzone kawałki jedzenia rozkładają się w wodzie
    2. Twoje ryby jedzą pokarm i robią kupy
    3. Od roślin odrywają się martwe części i też się rozkładają
    4. Wszystkie odpady gromadzą się, aż woda staje się brudna
    5. Wymieniasz wodę

    Dość proste do zrozumienia, jednak pełny cykl azotowy jest nieco bardziej skomplikowany. Dodajmy teraz brakujące części naszej układanki, czyli części cyklu azotowego, których nie widać.

    Pełny cykl azotowy

    grafika obrazująca pełny cykl azotowy w wodzie w oczku wodnym i akwarium

    1. Karmisz swoje ryby, a wszelkie niezjedzone kawałki jedzenia rozkładają się w wodzie
    2. Twoje ryby jedzą pokarm i robią kupy
    3. W zbiorniku gromadzą się odpady
    4. Gdy odpady zaczynają się rozkładać, zaczyna wydzielać się amoniak
    5. Bakterie przekształcają amoniak w azotyn
    6. Kolejne bakterie przekształcają azotyn w azotan
    7. Rośliny do wzrostu wykorzystują azotany, usuwając niewielką ich ilość z wody. Wszelkie martwe części roślin stają się odpadami.
    8. Duża ilość azotanów jest usuwana poprzez podmianę części wody i poprzez pracę filtra biologicznego.

    I tak w kółko. To jest właśnie cykl azotowy. Mimo, że go nie widać, to z całą pewnością trwa on w Twoim zbiorniku.

    Jeśli ktoś kiedyś powiedział Ci "powinieneś skrócić cykl azotowy", to miał na myśli punkty 4, 5 i 6 powyższego schematu, czyli powinieneś zmniejszyć ilość odpadów, wtedy szybciej bakterie zmienią amoniak w azotyn, a wtedy szybciej uda się zmienić azotyn w azotan.

    Przyjrzymy się bliżej niewidzialnej części cyklu azotowego:

    Przemiana amoniaku w azotyn i azotynu w azotan

    Wyjaśnię wszystko od początku, zaczynając od:

    Amoniak w akwarium

    Amoniak ulatnia się w wodzie w związku z rozkładaniem się odpadów. Przykładem odpadów produkujących amoniak są:

    • Odchody ryb
    • Niezjedzony pokarm dla ryb
    • Obumarłe kawałki ryb
    • Rozkładające się glony
    • Zabrudzony filtr
    • Oddychanie ryb

    Amoniak następnie zamieniany jest w:

    Przemiana amoniaku w azotyn

    Azotyny

    Przemiana amoniaku w azotyn nie zachodzi sama. Odpowiadają za to bakterie denitryfikacyjne. Nie musisz pamiętać tej nazwy. Jedyne co musisz wiedzieć, to że jest to rodzaj bakterii, który przy użyciu amoniaku i braku dostępu tlenu rozkłada amoniak na azotyny.

    Tworzenie filtracji w zbiorniku polega właśnie na zasiedleniu rodziny bakterii denitryfikacyjnych i jej stałym powiększaniu. Gdy mamy odpowiednio dużą rodzinę tych bakterii, zaczynają na bieżąco pochłaniać amoniak z wody i zmieniać go azotyn. Problem w tym... że azotyn jest trujący...

    Na szczęście to nie koniec cyklu azotowego i do gry wchodzą kolejne bakterie, które rozkładają azotyny w:

    Przemiana azotynów w azotany

    Azotany w akwarium

    Nazwy są nadwyraz podobne, a jednak różnią się zdecydowanie. Różni je sporo więcej, niż jedna litera.

    Azotany powstają, gdy kolejne bakterie, tym razem bakterie nitryfikacyjne, zjadają azotyny, jednak przy użyciu tlenu. Znów jeśli stworzysz odpowiednio dużą rodzinę tej bakterii, będą zjadać azotyny na bieżąco, a właśnie na tym na zależy.

    Azotany są znacznie mniej toksyczne i szkodliwe dla ryb, a ile ich ilość nie wymyka nam się spod kontroli. Do pewnego poziomu ich ilość w ogóle nie przeszkadza w codziennym życiu ryb.

    Azotany są uważane za koniec cyklu azotowego. Nadal gromadzą się one w wodzie, jednak są znacznie mniej toksyczne i zazwyczaj wystarczy po prostu raz w tygodniu podmieniać 10-30% wody w zbiorniku, co załatwia sprawę ich zbyt wysokiego poziomu.

    I tak na prawdę jak doszedłeś już do tego miejsca, to poznałeś krok po kroku cały przebieg cyklu azotowego. Czy to coś odkrywczego? Czy to coś, co musisz znać? Nie do końca, choć wyjaśnia pewne procesy zachodzące w wodzie i wyjaśnia znaczenie istnienia wkładów biologicznych w filtrze, takich jak bioceramika, czy ceramika.

    Podsumowanie cyklu azotowego

    Napisałem ten artykuł aby wyjaśnić Ci synergię pomiędzy Tobą, rybą, roślinami i florą bakteryjną. W sztucznych zbiornikach zachwianie któregokolwiek z tych czynników źle wpływa na jakoś wody. Zdrowo żyjąca ryba cieszy właściciela, właściciel karmi rybę, odchody ryby i resztki pokarmu karmią rośliny, rozkład roślin karmi i inne gnijące rzeczy karmią florę bakteryjną. Wszystko działa we współpracy. Nagłe zachwianie któregokolwiek z tych czynników, może wpłynąć na zwiększenie np ilości amoniaku, którego nie przerobią bakterie i woda zostanie skutecznie zatruta, a ryba zdechnie.

    Liczę także, że po lekturze mojego artykułu zgłębisz temat bakterii żyjących w zbiornikach wodnych i zwrócisz na to większa uwagę. Ważnym elementem każdego sztucznego zbiornika wodnego jest filtracja, a nie ma filtracji bez profesjonalnych wkładów filtracyjnych. Wrzucanie peszla, węży, szczotek i innych śmieci do filtra jest nie tylko bezsensem, ale może skutecznie wybić florę bakteryjną. Więcej o bakteriach przeczytasz w tym artykule u dołu kategorii Wkłady do filtrów. Wato przewinąć w dół kategorii i zapoznać się z tym dlaczego warto wydać często mniej pieniędzy i kupić profesjonalne wkłady do filtrów, niż wydawać na jakieś bezsensowne śmieci i wrzucać je do filtra.

    Jak sprawdzać poprawność przebiegu cyklu azotowego?

    Monitoruj cykl azotowy w zbiorniku poprzez sprawdzanie poziomu amoniaku, azotynów i azotanów za pomocą testów składu wody. Jeśli coś wyda Ci się nie tak, warto na szybko pomóc sobie węglem i od razu go wyjąć, lub dodać do filtra zeolitu i wyjąć go po kilku miesiącach (bezpieczniejsza opcja, jednak przy wysokich poziomach którejś z wymienionych powyżej toksyn, zaleca się działanie natychmiastowe węglem).

    Cykl azotowy w nowych zbiornikach

    Jeśli przeczytałeś cały artykuł to wiesz, że w cyklu azotowym biorą udział dwie bakterie: nitryfikacyjne i denitryfikacyjne. Jednak w nowym zbiorniku nie ma wystarczającej ilości tych bakterii, aby najpierw rozłożyć amoniak, a potem azotyn. I tutaj zaczynasz rozkręcać cykl azotowy.

    Wiele poradników radzi, aby najpierw akwarium odstało 2 tygodnie. Zdarzyło mi się nawet przeczytać poradnik, w którym autor zalecił odstanie wody przez 4 tygodnie. Tłumaczył to właśnie najpierw odparowaniem niepożądanych składników wody kranowej, a potem zakończeniem cyklu azotowego.

    Z odparowaniem chemii z wody kranowej niema co dyskutować. Trzeba odczekać najmniej 12 godzin, aby woda sama się oczyściła ze wstępnych toksyn. O tyle okres 2 tygodni jest kompletnie bez sensu i nagromadzi toksyny w Twoim akwarium, a na pewno nie wytworzy flory bakteryjnej. Dlaczego?

    Wróćmy do początku. Co zaczyna cykl azotowy? Rozkład odchodów ryb, resztek pokarmu czy obumarłych części roślin. Skoro nalałeś wodę z kranu, nic w niej nie żyje i nic się nie rozkłada, to gdzie jest początek cyklu azotowego?

    Może zatem dodać bakterie w płynie lub w proszku. Nie! Nie jest to coś szkodliwego, jest to pewnego rodzaju mistyfikacja. Wyobrażasz sobie zamknięcie człowieka w butelce i otwarcie butelki po miesiącu, czy dwóch z żywym człowiekiem w środku? A wyobrażasz sobie zasuszenie człowieka, po czym "wsypanie" go do wody, aby odżył? A jednak wyobrażasz sobie, ze można zrobić coś Takiego w z florą bakteryjną...

    Nie ma bakterii w płynie lub w proszku. Są to suplementy, które odżywiają bakterie nitryfikacyjne i denitryfikacyjne. Rozmawialiśmy jednak czym się żywią - amoniakiem i azotynami. Dlaczego zatem samemu nie odżywić swojej flory bakteryjnej?

    Wystarczy zacząć od roślin w zbiorniku. One rozpoczną proces. Część ich korzeni obumrze, czasem oderwie się liść... Coś zacznie się rozkładać. Ważne, aby w tym czasie działał już filtr. Po kilku dniach należny wpuścić pierwszą rybę, po kilku kolejnych kilka i kolejnych kilka.

    W rozpędzaniu cyklu azotowego ważnym jest, aby nie rozpocząć z grubej rury. Zacząć od małych kroczków, pozwolić mnożyć się bakteriom, powoli je dokarmiać kolejnym "producentem" gnijącego materiału w wodzie. Nie wrzucić nagle miliona roślin i miliona ryb, bo amoniak skoczy w kosmos, a zanim się namnożą bakterie denitryfikacyjne, to woda będzie już skrajnie trująca. Zrób to powoli, a będzie dobrze.

    Cykl azotowy a lampy UV-C

    Częstym pytaniem klientów po przeczytaniu powyższego artykułu było to, jak na cykl azotowy i florę bakteryjną wpływa lampa UV. Na pewno przygotuję osobny artykuł na ten temat. Na pewno można przeczytać o tym w dziale naszej kategorii Lampy UV-C do oczek wodnych u dołu kategorii.

    Lampy UV-C zabijają bakterie, grzyby, pleśń i wirusy. Nie zabija cząsteczek amoniaku, azotynów i azotanów. Zatem ingeruje w część cyklu azotowego. Z drugiej trony mamy takie filtry jak hw 3000 z lampą UV. Z jednej strony taki filtr wspomaga cykl azotowy, bo ma w sobie prawie 20 litrów wkładu, jednak ma lampę UV. Taka lampa UV nie tylko zabija złe bakterie, ale również dobre. Czy zatem lampa UV jest zła? Nie! Trzeba ją po prostu używać z głową. Skwituję to zdaniem "Trzeba lampą świecić jednocześnie odpowiednio długo, ale jednocześnie jak najkrócej, aby zabijać jak najmniej pożytecznych bakterii". Po resztę odsyłam do wskazanego artykułu ;)